Pseudosamodzielność, czyli młodzi na swoim… ale wciąż na utrzymaniu rodziców

Pseudosamodzielność, czyli młodzi na swoim… ale wciąż na utrzymaniu rodziców
przedszkole

Dla wielu młodych ludzi wyprowadzka z domu rodzinnego oznacza pewną dojrzałość, nieograniczoną swobodę i wolność. Jest synonimem prywatności, niezależności i daje poczucie stateczności.

Jednak coraz częściej jest to jedynie pozorna niezależności i stateczność. Wielu rodziców wyraża zgodę na wyprowadzkę swoich dzieci, jednocześnie zgadzając się na utrzymywanie ich poza domem.

Bywa, że jest to sytuacja nieunikniona, kiedy wiąże się na przykład z wyjazdem do innego miasta na studiach, jednak bywa i tak, że jest to kaprys dzieci, których rodzice mogą sobie pozwolić na takie rozwiązanie. Czy ma to sens? Czy uczy to czegoś dziecko? Niewątpliwie nie.

Młody człowiek w takiej sytuacji dostaje sygnał, że osiągnął niezależność i prywatność, jednak nie wiąże się to z większymi problemami, ani stawieniem czoła troskom dnia codziennego. Dzieci utrzymywane przez rodziców po wyprowadzce z domu rodzinnego nie są ani samodzielne, ani odpowiedzialne.

Nie rozumieją, czym jest prawdziwe, dorosłe życie i jakie niesie ze sobą problemy, a także mogą mieć w przyszłości kłopot z założeniem rodziny i wzięciem na siebie odpowiedzialności za nią..

Niezbędne podczas sprawowania Mszy Św. ornaty pięknie haftowane motywami liturgicznymi firma sprzątająca